Wiosna w kadrze

Co prawda zeszłoroczna i nie w moim kadrze, niemniej miło się te zdjęcia scrapowało! Na zdjęciach urocze pociechy Magdy - Hania i Zuzia :). Fotki wyprosiłam przeszło pół roku temu, i tak czekały na moją wenę ;P. Aż w końcu przyszła i album niemal sam się zrobił. Ozdabianie albumu ze zdjęciami tak uroczych osóbek to sama przyjemność! Użyłam papierów Tilda z kolekcji KitchenGarden. 
Uwaga - dużo zdjęć!













Zdjęcia autorstwa i dzięki uprzejmości Tores :).

Pozdrawiam Was słonecznie i życzę udanego tygodnia!

Motylem jestem...

Słowa tej piosenki przychodzą mi na myśl, kiedy patrzę na moje nowe kartki z motylami! Są ciepłe, kolorowe i radosne, na przekór mrozowi panującemu na zewnątrz. Udało mi się to za sprawą cudnie wielobarwnych papierów October Afternoon, pełnych radosnych motywów! Uwielbiam je :). Zastosowałam to co najbardziej lubię, czyli: szwy ręczne i maszynowe, brokat, elementy 3D, perełki oraz perełki w płynie w wielu kolorach. Kartka z dużym motylem powstała wczoraj w Decou. Oczywiście najlepiej scrapuje się w doborowym towarzystwie! 








 A to zajawka pewnego czegoś dla Pewnego Kogoś ;)





I na koniec zabawna zagadka, którą zobaczyłam na ekranie reklamowym w autobusie ;).

Co jada na kolację Miś Uszatek?
...
...
...
Pora na dobranoc*.

Haha, wszystkiego dobrego Wam życzę!

*dla niewtajemniczonych - Miś Uszatek to bajka mojego dzieciństwa, na zakończenie której Miś śpiewał: 
"Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci. Dzieci lubią misie, misie lubią dzieci..."

Zabawa liśćmi

Nareszcie spadł śnieg! Jest cudnie biało :). I wciąż sypie. Co prawda, gdy pomyśle o brnięciu przez chlapę, jaka pozostanie po tym gdy ten biały puch roztopi się... Ale póki co trzyma mróz, więc odsuwam te myśli daleko. Ale chciałam rozprawiać o czymś zupełnie innym ;P. Czy też czasami tak macie, że nagle dopadnie Was to 'coś'? I dopóki się temu nie poddacie, nic innego zrobić nie możecie. Choćbyście mieli milion spraw na głowie! (tak jak ja ;))
A więc wczoraj miałam właśnie te milion, jak nie milion dwieście rzeczy do zrobienia. A po głowie kołatało się tylko jedno: zrobić scrapa. Koniecznie muszę zrobić scrapa!!! Cóż poradzić, czym prędzej pobiegłam wywołać zdjęcia (zdążając tym samym kwadrans przed zamknięciem fotografa). Oczywiście wywołane fotki to rzecz niezbędna, ale przede mną jeszcze była część logistyczna! I jak do diaska, zapełnić tak duży obszar?! Nie lada wyzwanie ;). Najpierw wpatrywałam się w zdjęcia (gdyby tylko to mogło mi w czymś pomóc...). Następnie nadal pełna zapału ... odpaliłam komputer. Trzeba gdzieś poszukać inspiracji, gdy nie ma się jej w sobie. Ile stron przerzuciłam, ile mapek i gotowych scrapów się naoglądałam ... za dużo by pisać. Ale wreszcie, po tym inspiracyjnym zawrocie głowy - przyszła wena! Och! Cóż to była za ulga ;P. I nareszcie przeszłam do części najtrudniejszej ale i najprzyjemniejszej! Dopasowywaniu papierów i dodatków :). 
Dratwa "upleciona" wzdłuż górnej lini proporczyków, to pomysł ściągnięty! Napatrzyłam się na nie u Tores i Mirabeel. Strasznie mi się ten efekt spodobał, muszę przenieść go na kartki. Użyłam również przesłodkich ćwieków z CraftManii. Papiery z Galerii Papieru oraz October Aftetnoon. Baza pochodzi z kolekcji Lost & Found - MME. Serduszka pomiędzy zdjęciami wycięłam z papieru świątecznego ILS. 
Co sądzicie o efekcie końcowym?



Trochę przydługi post wyszedł ;).
A, że na scrapie są kółka i papier w kropki zgłaszam go na wyzwanie Scrapujących Polek.

Mała Mi

Przedstawiam Państwu Małą Mi! Oczywiście jest ona bohaterką bajki mojego dzieciństwa - Muminki :). To radosna bajka, bo jak wszystkim wiadomo
"Muminki się cieszą radością" ;P.
Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie kartki urodzinowej z tą dziewczynką w czerwonym kubraczku. Miało być kolorowo i zwariowanie. Na początku nie wiedziałam jak się do tego zabrać. W końcu przyszło olśnienie ;). Użyłam papierów K&Company, TSC, October Afternoon oraz mnóstwa szwów maszynowych.